środa, 9 sierpnia 2017

Szminka JOKO

   Pierwszy raz z firmą JOKO zetknęłam sie jakieś 16 lat temu, gdy byłam jeszcze w gimnazjum. Wówczas firma dopiero raczkowała, a w ich ofercie były jedynie, pudry, cienie, tusze i lakiery do paznokci. Do tej pory twierdze, że już nigdy nie miałam tak dobrego lakieru jak tamten.
   Kilka lat temu przyszedł moment, że firma nagle stała się bardzo popularna, a ich poszerzona oferta produktów, dużo bardziej dostępna w licznych drogeriach. Coś chyba jednak poszło nie tak, skoro w ostatnim czasie znów zniknęły, by ponownie stać się dla niektórych, prawie nieosiagalne.


  Co mi się bardzo podoba to po pierwsze nazwa- JOKO- fantastycznie wpada w ucho i ma w sobie to "coś". Drugie- większość opakowań kosmetyków jest bardzo eleganckich, i solidnych. Ich zapach kojarzy mi się z kosmetykami ekskluzywnymi. W końcu, to co najważniejsze- czyli jakość, jest generalnie dobra.


   Nawilżająca szminka JOKO o numerku 44, należy do grupy tych zdecydowanie lepszych. Przede wszystkim ma głęboki pigment, który bardzo długo utrzymuje się na ustach. Jest mocno nawilżająca, więc dodatkowo pielęgnuje nasze usta. Ma delikatny błysk, który sprawia, że nasze usta są pełniejsze, ale nie w sposób kiczowaty. Z tej serii wszystkie odcienie pomadek są dość jaskrawe i oryginalne- zdecydowanie dodadzą charakteru naszemu makijażowi.




~~Lila~~



wtorek, 8 sierpnia 2017

KOBO Professional, Matt Bronzing & Contouring Powder

    Mam często wrażenie, że kosmetyki Kobo mają w sobie coś z profesjonalnych. Trzeba przyznać, że nie mają się czego wstydzić. Mnie, jak do tej pory, jeszcze nie zawiódł żaden ich kosmetyk, co naprawdę rzadko się zdarza. 


      Jednym z ich flagowych produktów jest puder brązujący Professional, Matt Bronzing & Contouring Powder. Największym jego atutem jest chłodny odcień brązu, który tak ciężko dostać w drogeriach. Na twarzy wygląda bardzo naturalnie. Można stopniować jego intensywność, więc nie musimy obawiać się zrobienia sobie plam. Mimo, że jest dość miękki, nie wpływa to na wydajność- wystarczy na bardzo długo. Jedynym minusem jest jego trwałość. Niestety ale jeśli nałożymy go za mało, po kilku godzinach może się delikatnie zetrzeć. Najlepiej nałożyć go bezposrednio na podkład, a potem przypudrować cieniutką warstwą- będzie trzymał się znacznie dłużej. 


     Gdyby firma KOBO zainwestowała jeszcze w lepsze opakowania swoich kosmetyków, wówczas już wszystko byłoby idealnie. Póki co, niestety są słabe jakościowe i mało eleganckie. Może kiedyś to się zmieni. :-)



~Lila~
       

niedziela, 6 sierpnia 2017

CATRICE Defining Blush

     Od dawna jedną z moich ulubionych, drogeryjnych firm kosmetycznych jest firma Catrice. Rzadko kiedy ich produkty są na tyle kiepskie, że nie ośmieliłabym się ich użyć. Są dobre jakościowo i stosunkowo tanie. Największą słabość mam do ich róży do policzków, które w swojej strukturze bardzo przypominają mi róże Inglota. 


   Jednym z ulubieńców jest Defining Blush w kolorze 100 Rose Couture. Jest wyjatkowo delikatnym odcieniem pudrowego różu, który dodaje zdrowego i naturalnego blasku policzkom. W swojej fakturze ma delikatne, ale nie nachalne drobinki. Jest dosyć miękki, dzięki czemu łatwo go nabrać na pędzel, a jednoczesnie nie kruszy się zbyt mocno. Bardzo go lubię. Swietnie sprawdza się do dziennych makijaży, lecz wydaje mi się, że na wieczornych imprezach byłby mało widoczny. Są dobrze napigmentowane, przez co bardzo wydajne. Plusem z pewnością jest także, solidne i eleganckie opakowanie. Ich cena to ok. 16 zł. Z tej serii, podobają mi się w zasadzie wszystkie kolory. :-) 






~~Lila~~

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...